Słowo rozumiane na nowo, to dalej to samo słowo, ale wniosek już inny.
Człowiek zrozumiany, to całkiem nowy człowiek,
człowiek szczęśliwy - dla odmiany.

piątek, 9 lipca 2010

RPG

Każdy kolejny dzień jest jak z gry rpg,
gdzie wszyscy spotykamy się,
siadamy, ustalamy pionki wiodące.
Każdy z nas jest bohaterem,
każdego wiodą inne cele,
każdy w sobie ma zło,
niektórzy mają dobro.
Jak to w grze rpg bywa,
reguły są jawne, bezpodstawne.
Mamy zagadkę na dziś dzień,
czyja teraz kolejka?
Kto ma przygotować obiadowe igrzyska?
Pionek A, B czy żabka?
Żabka to pole off
z dala od drogi i hałaśliwego tłumu.
Pionkiem A mogę być ja.
Pionkiem B może być Bronek, Baran bądź Dziecko sąsiadów.
Reguły są proste.
Odliczamy, przeliczamy, analizujemy,
kto ostatni był w kuchni gościem,
kto gospodarzem,
kto duchem świętym.
Po czym wkładamy na wyliczoną osobę tysiące talerzy
i każemy karmić stadko wygłodniałych bohaterów,
by każdy z nich miał siłę walczyć kolejnego dnia,
zgrywając twardziela.

Brak komentarzy: