Słowo rozumiane na nowo, to dalej to samo słowo, ale wniosek już inny.
Człowiek zrozumiany, to całkiem nowy człowiek,
człowiek szczęśliwy - dla odmiany.

wtorek, 9 listopada 2010

wypluci na miarę swoich możliwości

Czas zasępił się nieubłagany
przyłożył żarzące szczypce do osolonej rany
zabełkotał na temat śniadania
i nawet wyrzucił kosz śmieci na starego kloszarda...
ten podły czas
marnych wyobrażeń karłów, gnomów,
wijących się pod łóżkiem magów
to nie J-ń jest,
to nie jej/jego wina
to ten czas
każe gonić i gnoić
gdy 22 godzina
rozbudzać zmysły
czuwać by wyczaić
minuty
każe gonić i gnoić
szóstą rano
a po 5 minutach
wytycza nowe ścieżki wyobrażeń
małych stworzeń bez nóżek czy rączek
wizji smutnych karłów.
Wepchnięci pod kołdrę
utkaną z tymczasowych konstrukcji czasoprzestrzennych
mamy ochotę usnąć na całą wieczność
by powrócić do świata istnień
pusto-dziecięcych.

Brak komentarzy: