Karne jeżyki świata tylko czekają na kolejnych skarconych, czekają cierpliwie na tę szafkę, co jej wręcz utrącili nogę, na tę półkę, której ostrogi przywiane chłodem poszły w niepamięć narodu, a taka była ideologiczna w swej postawie... Martwa cisza, martwe głosy. Ukojone nerwy, w krwiobiegu jakieś 60 mg, może nieco więcej, resztki alkoholu, w płucach szkodliwy dym. Nie daliśmy rady. Nie pomogło nam na to schorzenie nic. Nie pomoże nigdy więcej. Teraz tylko karny jeżyk świata będzie ratunkiem przed samo destrukcją myśli złych. Ukoić nerwy, zasypać doły, stworzyć okopy, będzie wojna, będą walczyć emocje złe i dobre. Zarobią na tym dużo więcej, niżby miały razem współgrać i tworzyć coś na wzór was, na wzór półki, szafki, kompletu mebli salonowych. A choinka jeszcze stoi w kącie, niepokalane poczęcie natur matki i ojca. Więcej jej już nie będzie. więcej nas już nie będzie. Nie patrz więc na mnie takim wzrokiem. Nie damy się ponieść tym urokiem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz