Słowo rozumiane na nowo, to dalej to samo słowo, ale wniosek już inny.
Człowiek zrozumiany, to całkiem nowy człowiek,
człowiek szczęśliwy - dla odmiany.

poniedziałek, 13 lutego 2012

Skrzypek ma smyczek

Patrząc na to wszystko z boku możemy odnieść wrażenie, że to nie my w tej bajce wiedziemy skrzypce, nie my we własnej postaci, a pod postacią wina czy rzadziej chleba, a i to może nas zastanawiać. Nie nam przyszło zostać królewną, ani rycerzem. To nie o nas ta bajka, powiedzmy sobie szczerze. Tam, za górami, za lasami, gdzie rzeczki płyną, otulając srebrzyste kamienie, tam żyją żyjątka niesamowite, których potencjał wyrywają książkowe opisy. Tam, za wschodnią granicą, jeszcze trochę na północ, tam zagra muzyka, przechodnie usłyszą smyczek. Nie tego chciał nasz wyimaginowany świat wolności i bajkowych prawd. Nie po to mówimy prawdę i zachowujemy się swobodnie, by rujnować książęcy dwór. Robiąc wszystko, do czego skłania nas ten nasz wewnętrzny świat i tak nie dopadniemy zręcznych palców skrzypka. Nawet wtedy, gdy tak bardzo będziemy wierzyli w siebie. Dlatego lepiej już tak okrutnie nie szeptać, lepiej już przemilczeć, lepiej zamknąć okno. Niech przechodnie pozdrowią smyczki... a my i tak, książęta, królewny, rycerze, będziemy sobie w te bajki wierzyć. 

Brak komentarzy: